Szarpidrut.pl
POZA ŚWIATŁEM REFLEKTORÓWSZARPIDRUT431 odsłony

The Lane: "Droga, z której nie chcemy schodzić"

← Wróć: Wiadomości
The Lane: "Droga, z której nie chcemy schodzić"

Bartek: Mówicie o „miłości do muzyki”. Jak bycie razem na próbie wpływa na to, co czujecie wobec grania?

THE LANE: Każdy z nas wnosi do tego zespołu coś od siebie i wzbogaca zarówno nasze brzmienie, jak i to, co chcemy wyrazić poprzez tworzoną muzykę. Dla każdego z nas jest to ogromna pasja, a każdy musiał czasami coś poświęcić, żeby dołożyć kolejną cegiełkę do naszego rozwoju. Dlatego właśnie to kochamy.

 

Bartek: Czym różnią się emocje z próby od tych, które zostają po koncercie?

THE LANE: Nasze próby często są bardzo dynamiczne i wręcz mają energię występu na żywo. Często pojawiają się nowe pomysły lub dopracowujemy materiał – po prostu dobrze się bawimy!

To niesamowite, jak po występie wraca się do rzeczywistości z nową energią. Czujemy ogromną wdzięczność za to, że możemy tu być i doświadczać tego razem z Wami – naszymi fanami.

 

Bartek: Czy był moment, w którym pojawiły się poważne wątpliwości co do sensu istnienia zespołu?

THE LANE: Nigdy nie było takiego momentu. Po prostu przychodziliśmy do garażu i graliśmy to, co przyszło nam do głowy. Później doszły do tego koncerty, co dało nam jeszcze więcej motywacji i wiary w to, co robimy.

 

Bartek: Z czego musieliście zrezygnować, żeby ten zespół mógł istnieć dalej?

THE LANE: Dogadujemy się na tyle dobrze, że nie musieliśmy specjalnie rezygnować z czegoś na rzecz zespołu. Wiele razy dzieliliśmy obowiązki zespołowe z pracą, szkołą, a obecnie studiami, tak aby nikt nie był specjalnie pokrzywdzony.

 

Bartek: Czy wydarzyło się coś, po czym mieliście poczucie, że ten zespół zaczyna iść w nie swoją stronę?

THE LANE: Raczej nie mieliśmy takich odczuć. Można powiedzieć, że jesteśmy sami dla siebie szefami w tym zespole i razem decydujemy o muzyce oraz o sprawach koncertowych i związanych z nagraniami.

 

Bartek: Czy jest coś, czego nie zrobilibyście jako zespół, nawet gdyby to miało pomóc Wam pójść dalej?

THE LANE:  Z pewnością nigdy nie zamierzamy ukrywać tego, kim jesteśmy i co jest dla nas ważne.

 

Bartek: Gdyby ten zespół jutro przestał istnieć, co chcielibyście, żeby zostało po nim w Was samych?

THE LANE: Wiele wspomnień. To dla nas ogromne doświadczenie i spełnienie marzeń – tworzyć muzykę i grać koncerty. Każdy z nas w tym czasie przeszedł swoją drogę, zarówno jako muzyk, jak i członek zespołu rockowego. Czegoś takiego się nie zapomina i nie chce się od tego odchodzić.

Chcemy, żeby to trwało jak najdłużej.

 

Bartek: Jakie emocje są dla was najtrudniejsze do ubrania w dźwięk? Dlaczego?

THE LANE: Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo zakłada ono syntetyczny element procesu twórczego. Jakbyśmy brali na warsztat poszczególne emocje i próbowali je odegrać. Nie ma panaceum na oddanie poszczególnej emocji, bo każdy dostrzega ją ze swojej własnej perspektywy – pewnie dlatego jest tyle piosenek o miłości. ;)

Najtrudniejszy jest jednak smutek po utracie bliskiej osoby. Tak jak wspominaliśmy wcześniej, każda piosenka powoduje przywołanie pewnych wspomnień i obrazów, a te są akurat niesamowicie trudne do przeżycia. Potrzeba bardzo dużo samozaparcia, aby nie dać się pogrążyć depresji i kontynuować pracę. A zdecydowanie warto, ponieważ efekt końcowy jest niesamowity – zarówno w utworze, jak i wewnątrz nas. Przelanie emocji na papier stanowi pewnego rodzaju oczyszczenie.

Pozdrawiamy serdecznie wszystkich czytających i zapraszamy do obserwowania The Lane!

Rozmowę przeprowadził: Bartosz Tomczak, SZarpidrut.pl Korekta językowa: Sylwia

---

🎧 Posłuchaj THE LANE:

Podoba Ci się Szarpidrut.pl?

Możesz wesprzeć rozwój projektu:

☕ Postaw kawę
❤️ Patronite

 

 

DYSKUSJA POD ARTYKUŁEM

Komentarze 0

Co o tym myślisz?

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz

Dołącz do rozmowy o muzyce.

Komentować mogą zalogowani użytkownicy.