Iron Maiden „Fear of the Dark” 1992 r.

Gdy kupiłem tę kasetę, a kupiłem tuż po premierze strasznie nie podobała mi się okładka! Była inna niż wcześniejsze i nijak nie pasowała do swego rodzaju uniwersum. Fakt przez ten egzemplarz to i jej układ nie pomagał. Pierwszy odsłuch kojarzy mi się z moją pierwszą w życiu popołudniową drzemką. Przespałem prawie całą stronę „B”. Obudził mnie ostatni kawałek, choć jego początek i rozwinięcie pamiętam właśnie w takim półśnie. Później długo z kumplami rozmawialiśmy o tym albumie i wspólnie uznaliśmy, że nie jest to już ten Iron Maiden, który dał nam ogień, moc i zamiłowanie do takiej muzyki. Oczywiście z czasem to zdanie (przynajmniej moje) ulegało zmianie. Teraz to już klasyk, a nam na początku najzwyczajniej w świecie nie pasował tego co pokochaliśmy.
Iron Maiden „Fear of the Dark” 1992 r.
31 października 2025 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec
Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec



Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!