Szarpidrut.pl
BLOGSTARY METALOWIEC143 odsłony

Nirvana „Nevermind” 1991 r.

← Wróć: Wiadomości
Nirvana „Nevermind” 1991 r.

Taka kaseta namieszała mi kiedyś w głowie. Początkowo nie byłem entuzjastą Nirvany, ale pewnego razu, kumpel w internacie podmienił mi kasetę na weekendowy wyjazd do domu. Nie pamiętam do jakiego pudełka wrzucił mi taśmę Nirvany. Ależ się wściekłem, gdy zauważyłem, że zamiast „czegoś tam” mam „Nevermind”. Chcąc, nie chcąc, siłą sytuacji - włączyłem i… może po drugim, albo trzecim przesłuchaniu zaskoczyło. To był mój pierwszy przypadek, którym podpieram swoją tezę, że „muzyka potrzebuje czasu”. Tak przeszedłem na stronę Nirvany. To było tuż przed ukazaniem się „In Utero”, a gdy uznałem, że jestem fanem - Kurt odebrał mi ten zespół.

Nirvana „Nevermind” 1991 r.
—
PS To jest kontynuacja tygodnia, w którym słucham dawno niesłuchanych albumów, a wyczytałem też, że dzisiaj rocznica ;)

24 września 2025 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec 

Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec

DYSKUSJA POD ARTYKUŁEM

Komentarze 0

Co o tym myślisz?

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz

Dołącz do rozmowy o muzyce.

Komentować mogą zalogowani użytkownicy.