Szarpidrut.pl
RECENZJASTARY METALOWIEC140 odsłony

Death Has Spoken „Elegy” 2025 r.

← Wróć: Wiadomości
Death Has Spoken „Elegy” 2025 r.

Na wieczór mam dla Was klimatyczną porcję death-doom metalowego grania w trzeciej odsłonie Death Has Spoken. Gdzieś przeczytałem, że „Elegy” to symboliczne zwieńczenie drogi artystycznej rozpoczętej na poprzednich dwóch albumach „Fade”(2017) i „Call Of The Abyss” (2022). Niestety nie było mi dane wysłuchać wcześniejszych dokonań, więc będę bazował na niniejszym wydawnictwie. A tutaj od początku wchodzę do wykreowanego przez siedem kompozycji świata (8 utwór to cover). Świat ten jest mroczny, pełen rozmyślań i refleksji nad przemijaniem. Ciężkie riffy budują jego niezwykłą atmosferę, a hipnotyczne kompozycje jedna po drugiej przeprowadzają słuchacza po różnych jego zakamarkach. Jest tutaj mnóstwo emocji, melancholii i mrocznego piękna, które urzeka i pochłania od pierwszych dźwięków. Każdy odsłuch powoduje chęć powrotu - hipnotyzuje, wręcz uzależnia. Wciąga w swój ciężar. To album, który nie próbuje niczego udowadniać - on po prostu jest. I właśnie w tej powściągliwości tkwi jego siła. To materiał wymagający skupienia, najlepiej słuchany w całości, w odpowiednim nastroju. Gdy dasz mu czas i przestrzeń, wejdziesz do jego świata to odwdzięczy się głębokim doświadczeniem, które zostaje w głowie na długo po wybrzmieniu ostatnich dźwięków. „Elegy” to dojrzały, świadomy album, pozbawiony zbędnych ozdobników. Nie próbuje być przełomowy i właśnie dlatego brzmi tak autentycznie.
Death Has Spoken „Elegy” 2025 r.

17 grudnia 2025 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec 

Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec

—
Dystrybucja: Sarniak

DYSKUSJA POD ARTYKUŁEM

Komentarze 0

Co o tym myślisz?

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz

Dołącz do rozmowy o muzyce.

Komentować mogą zalogowani użytkownicy.