Black Sabbath „Mob Rules” 1981 r.

Podobno gdy nagrywano tytułowy utwór na potrzeby filmu animowanego Heavy Metal (1981) - taśmy płonęły.
Rzekomo Tony Iommi tak podkręcił wzmacniacze, że… dosłownie spaliło magnetofon taśmowy, taśmy zaczęły się topić a sprzęt padł.
Ronnie żartował później, że to jedyny moment w jego karierze, kiedy był dumny z „technicznej katastrofy”, bo „jeśli coś się pali od samego grania, to znaczy, że brzmi dobrze”.
Czy z perspektywy czasu brzmienie tego krążka porywa? To pozostawiam Wam. Fakt jest taki, że kompozycyjnie bardzo mi się podoba. Taka trochę mroczniejsza kontynuacja „Heaven and Hell” co wówczas pewnie fajnie umocniło pozycję Dio w szeregach Black Sabbath.
Black Sabbath „Mob Rules” 1981 r.
25 listopada 2025 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec
Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec



Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!