Szarpidrut.pl
ARTYKUŁMETSA493 odsłony

POWAŻNE MARZENIA NIEPOWAŻNYCH CHŁOPAKÓW

← Wróć: Wiadomości
POWAŻNE MARZENIA NIEPOWAŻNYCH CHŁOPAKÓW

POWAŻNE MARZENIA NIEPOWAŻNYCH CHŁOPAKÓW.

      Śmiejemy się że „było nas trzech, w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel.” I dokładnie tak  to wygląda w zespole METSA. Z powodu tych „marzeń” nie jesteśmy wstanie zaakceptować na razie żadnego czwartego członka zespołu. Nawet jak nam się wydawało że to jest takie łatwe i zaprosiliśmy dobrego wieloletniego kolegę do zespołu, to z czasem się okazało że my trzech wyznajemy tak bardzo wyżej wymienione wartości  że chyba nie jesteśmy wstanie zaakceptować faktu że ktoś może wybić nas z tego rytmu marzycielstwa. Dlatego dalej gramy w trzech bo po prostu nie mamy nic do stracenia, a w życiu różnie bywa. Kilka lat tak nas wytarło że każdy ruch robimy w trójkę jak dobre małżeństwo ze stażem.

Wydawać by się mogło ze to wszystko jest takie „poważne” ale nasze poczucie humoru i wysoka możność i procent nieudawania kogoś kim nie jesteśmy stawia nas jednak na scenie kabareciarzy i komików.  I tak z tym żartem weszliśmy w świat muzyki i koncertów… Dokładnie jednego koncertu J, bo na razie tylko tyle zagraliśmy,  ale takiego na 150 osób. Ale gdybym napisał faktycznie że było  to banalne i wesołe to bym skłamał, bo zrobić koncert na tyle osób to jest taka sztuka i wyzwanie że wielu ludzi nie jest w stanie pozwolić sobie na taką determinację. Wyobraź sobie że masz na debiutanckim koncercie 150 słuchaczy i sala się bawi i skacze na potęgę. Wcześniej w innych kapelach  w lokalnych barach zbierało się od 40 do 60 słuchaczy.

Nam się  udało  na starcie zrobić wysoki poziom dla słuchaczy którzy po prostu nie wiedzieli na co idą. Nie wiedzieli czego się spodziewać i potem zbierali szczęki ziemi z wrażenia. Bo tam każdy szczegół był zaplanowany. Piwo się lało jak rozdawana  kiełbasa wyborcza a z głośników leciała fajna muzyka która na wstępie spowodowała  to  koncertowe zaskoczenie. Na końcu odbył się nasz industrialny melodyjny set z zagranym ostatnim coverem „Enjoy the Silence” który pozamiatał publicznością.

Ten koncert to było takie wyzwanie, wyrzeczenie, strach i przejęcie że nie było mowy o jakichkolwiek żartach. Wręcz było to wyczerpujące, ale zeszliśmy z tarczą, ochłonęliśmy i wróciliśmy do normalnego trybu prostych chłopków z południa Polski. Dodam jeszcze że ten debiut odbył się na sali wynajętej wiejskiej strażnicy gdzieś na zadupiu powiatu myślenickiego.

METSA to zespół industrial metalowy, w  którego składzie niema perkusisty. Taki był nasz zamiar żeby grać bez garów, bo garowy się wypalił – czyli ja. Uznaliśmy że fajnie będzie poeksperymentować i zrobić coś innego, nie konwencjonalnego i nieprzewidywalnego.

Są ludzie którzy tego nie akceptują, to są starzy wyjadacze thrash, death metalu i innych podobnych, ale my swojej muzyki nie robimy dla nich a dla siebie i ludzi którzy nie boją się wyzwań muzycznych dla których  żadne bariery nie są blokadą. Nawet powiedziałbym że nie do końca  jest to czysty metal, choć jego ciężkość wskazują na to, a z powodu wielu etnicznych dźwięków z różnych stron świata i inspiracji naprawdę różnych zespołów i stylów raczej byśmy powiedzieli żartobliwie że jest to Travel Metal.  (powtarzam się)

Jesteśmy kim jesteśmy i czujemy się jak czujemy dlatego też celowo nie idziemy w żadną formę wyglądu i przedstawiania się jako klasyczny metalowy band, z czaszkami, mrocznymi klimatami i otoczką ponurości(choć na pierwszy Żut oka tak to wygląda). Dlatego że właśnie tacy jesteśmy, radośni i szczęśliwi. Na co dzień towarzyszy nam kupa śmiechu i tak chcemy żeby nas widziano.  

Marzymy jak każdy zespół o dużych scenach ale wiemy jak jest i jaka to jest droga,  dlatego właśnie piszę o poważnych marzeniach niepoważnych chłopaków przez pryzmat naszego codziennego życia. Bo myślę że nie uwierają nas kije w tyłku, a dzięki temu wszystko wychodzi o wiele lepiej i łatwiej, bo nasze projekty i muzyka wychodzą z nas samych takich jakimi jesteśmy.

Słyszałem kiedyś taki tekst- "Jesli chcesz mieć barwne ptaki posadź duży ogórd, a jeśli one nie przylecą to zostanie ci piękny ogórd"  

Obecnie pracujemy nad długogrającym albumem który ma się pokazać końcem tego roku. Tyle

Dzięki że to przeczytałeś - Dla Szarpidrut. Dj P.S. METSA

 Zachęcam do śledzenia nas na     https://www.facebook.com/band.metsa/

DYSKUSJA POD ARTYKUŁEM

Komentarze 0

Co o tym myślisz?

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz

Dołącz do rozmowy o muzyce.

Komentować mogą zalogowani użytkownicy.