Kobong „Kobong” 1995 r.

Nagrywanie „na setkę”, eksperymentalne strojenie i „żyłowanie” sprzętu dało nam efekt WOW. Niechęć do klasyfikowania jako metal a i tak w tym środowisku ten materiał zadomowił się natychmiastowo… natomiast teraz uchodzi za kultowy. Oczywiście nie tylko metalowe środowisko widziało geniusz tego materiału. Czy w tamtym czasie nasz rynek muzyczny był gotowy na zespół, który wyprzedził epokę? Tego nie wiem, choć mogę przypuszczać, że nie. Wiem na pewno, że odkąd usłyszałem te dźwięki to uwielbiam ten krążek. Kasetę zajeżdżałem całymi tygodniami. Wracam do tego albumu regularnie.
Kobong „Kobong” 1995 r.
26 listopada 2025 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec
Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec



Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!