Blind Guardian „Somewhere Far Beyond” 1992 r.

Pod koniec warszawskiego koncertu w 2016 r. popijaliśmy z kumplem piwko. Atmosfera była gorąca więc dobrze nam szło, a to spowodowało postanowiłem, że przyniosę jeszcze po jednym… Właśnie wtedy, gdy stałem przy barze, a miła pani nalewała nam browarka stało się coś, czego chyba nie zapomnę nigdy… stałem przy barze tyłem do sceny i całej publiczności, przyglądałem się jak piwo powoli zapełnia plastikowe kubki, zapłaciłem, spakowałem portfel do kieszeni i odwróciłem się… przez pierwszą chwile miałem wrażenie, że zniknęła publiczność. Spojrzałem w dół… a tam wszyscy, ale to wszyscy siedzą grzecznie po turecku na podłodze. Jak w przedszkolu. Ze sceny dopływały dźwięki „The Bard’s Song”.
Nie muszę chyba dodawać, że wówczas byłem na ich koncercie po raz pierwszy.
—
Blind Guardian „Somewhere Far Beyond” 1992 r.
26 sierpnia 2025 r.
\m/Woszczewski /Stary Metalowiec
Podoba Ci się materiał? Możesz postawić mi kawę ;) https://buycoffee.to/starymetalowiec



Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!